6 sierpnia 2025 – 150 rocznica śmierci (męczeńskiej) Prezydenta Ekwadoru – Gabriela García Moreno
Gabriel Garcia Moreno, bohaterski prezydent Ekwadoru, zamordowany za wiarę.
Odważny katolik zamordowany przez wrogów Wiary za swoją konsekwencję i odwagę w obronie Kościoła i Papieża
Gabriel Garcia Moreno urodził się w Guayaquil, w południowym Ekwadorze, 24 grudnia 1821 roku. Jego ojciec, Gabriel Garcia Gómez, był Hiszpanem, a matka, Doña Mercedes Moreno, należała do lokalnej arystokracji. Rodzinę dotknęła tragedia, gdy ojciec zmarł nagle w młodości, wkrótce po utracie majątku. Jego młoda wdowa zatrudniła księdza, aby nauczył syna pierwszych liter. Później Gabriel kontynuował naukę w Colegio de San Fernando w Quito.
Poruszony religijnym zapałem, Garcia Moreno przyjął niższe święcenia w 1838 roku, ale doszedł do przekonania, że nie ma powołania kapłańskiego i ostatecznie studiował prawo. Po ukończeniu szkoły Gabriel poświęcił swoje życie polityce.
Został komisarzem wojny w północnej jurysdykcji, ale w 1846 roku był związany z kilkoma czasopismami, które ostro krytykowały rząd Ekwadoru. Mimo to współpracował z reżimem w obliczu groźby inwazji generała Floresa w 1847 roku. Był aktywnym członkiem Rady Miejskiej Quito, a później został gubernatorem Guayas.
Z powodu zawirowań politycznych został zesłany w 1848 roku i w następnym roku udał się do Europy.
Po powrocie ponownie poświęcił się polityce. W 1853 roku skutecznie zabiegał o przyjęcie przez Ekwador jezuitów wypędzonych z Kolumbii.
Wkrótce wygrał wybory do senatu, ale zanim objął mandat, został ponownie zesłany. Podczas deportacji pilnie poświęcił się studiom we Francji. Pracował tak ciężko, że jego zdrowie zaczęło podupadać. W tym czasie napisał: „Uznaję, że nadużyłem sił i o mało nie wyrządziłem sobie większej krzywdy. Ani moja głowa, ani siła nie są proporcjonalne do energii mojej woli”.
Po powrocie zaangażował się w życie kulturalne kraju, pełniąc wiele ważnych funkcji. W 1857 roku został wybrany burmistrzem Quito i rektorem miejscowego uniwersytetu. Wkrótce, jako senator, zyskał rozgłos dzięki płomiennym przemówieniom. 2 kwietnia 1861 roku został prezydentem Ekwadoru.
Opatrznościowa misja: Uwolnić kraj od chaosu
Pierwotnie Ekwador i Wenezuela były częścią większego państwa o nazwie Wielka Kolumbia, utworzonego przez Bolívara na początku XIX wieku, po wojnie o niepodległość.
Kiedy Wielka Kolumbia upadła w 1830 roku, Ekwador stał się państwem. Rewolucje, które nastąpiły, pogrążyły kraj w chaosie. Zły rząd i urazy między grupami społecznymi spustoszyły kraj do tego stopnia, że Kościół katolicki był jedynym czynnikiem jednoczącym Ekwador.
Garcia Moreno wykorzystał tę sytuację, aby ukształtować rząd zgodnie z wiarą, która była głęboko zakorzeniona w całym kraju.
Jego praca była trudna, ponieważ katolicy byli praktycznie osieroceni przez niedbałe duchowieństwo, które często nie wywiązywało się ze swoich obowiązków. Seminaria były w stanie dekadencji, brakowało nauczania religii, a całe grupy ludności pozostawały bez kierownictwa. Ekwador potrzebował silnego przywódcy. Garcia Moreno był tak dobrze przygotowany do tego zadania, że nawet jego przeciwnicy przyznają, że to właśnie on był człowiekiem, którego Ekwador potrzebował w tym krytycznym momencie.
Historyk Calderón García opisał charakter i dzieło Garcii Moreno następująco: „Niestrudzony, stoicki, sprawiedliwy, energiczny w decyzjach, godny podziwu logiczny w życiu, Garcia Moreno jest jedną z największych osobowości w historii obu Ameryk… W ciągu piętnastu lat całkowicie przekształcił swój mały kraj zgodnie z rozległym systemem politycznym, którego dokończenia uniemożliwiła mu jedynie śmierć. Był mistykiem typu hiszpańskiego, niezadowalającym się jałową kontemplacją, potrzebował działania. Był organizatorem i twórcą”.
Przez cały okres jego urzędowania doktryna Kościoła kierowała jego działaniami. „Jego filozofia inspirowana była klasyczną doktryną tomizmu”.
Postanowienie Prezydenta: Konkordat ze Stolicą Apostolską
Kiedy Garcia Moreno objął urząd prezydenta, Kościół w Ekwadorze zmagał się z niesubordynacją, niemoralnością i rozwiązłością, głównie z powodu nadużyć władzy, które ograniczały uprawnienia Stolicy Apostolskiej w sprawach religijnych. Prezydent natychmiast sporządził konkordat, aby naprawić te nadużycia.
Pierwszy artykuł dokumentu nadaje ton całemu dokumentowi. Stanowi on, że Kościół katolicki pozostanie religią państwową i zachowa prawa i prerogatywy przyznane mu przez Prawo Boże i prawo kanoniczne. Wszelkie odmienne praktyki religijne zostały zakazane.
W dokumencie stwierdzono: „kształcenie młodzieży na uniwersytetach, w szkołach średnich, na uczelniach wyższych, w szkołach publicznych i prywatnych będzie zgodne z religią katolicką”, ponieważ „religia katolicka była jednym z niewielu elementów łączących narodowość ekwadorską… Katolicyzm jest siłą spójności politycznej”. Zatem „podstawowe artykuły [konkordatu] nie zostały zaatakowane ani nie zaproponowano do nich poprawek”.
Poświęcenie Ekwadoru Najświętszemu Sercu Jezusa
Przywiązanie Garcii Moreno do wiary nie ograniczało się jednak do spraw wewnętrznych. Kiedy w 1870 roku doszło do inwazji na Państwo Kościelne, Garcia Moreno był jedynym władcą na świecie, który zaprotestował. Napisał do ministra spraw zagranicznych Włoch, potępiając grabież ziem papieskich przez włoski rząd.
Wdzięczny papież przysłał mu odznaczenie I klasy Orderu Piusa IX wraz z krótką rekomendacją, datowaną na 27 marca 1871 roku.7
„W geście solidarności ze Stolicą Apostolską, [Garcia Moreno] zarządził w 1873 roku, aby Papież otrzymywał dziesięć procent dziesięciny państwowej”.
Jednak najbardziej symbolicznym aktem rządów Garcii Moreno było kościelne i cywilne poświęcenie Republiki Najświętszemu Sercu Jezusowemu. Podczas uroczystego dopełnienia prezydent oświadczył: „Uznaję wiarę narodu ekwadorskiego i że wiara nakłada na mnie święty obowiązek zachowania jej nienaruszonego dziedzictwa”.
Wcześniej dekret Konwencji Konstytucyjnej ogłosił Matkę Bożą Miłosierdzia Patronką Ekwadoru.
Zamordowany za oddanie Wierze katolickiej
Rząd ten, kierowany przez religijny zapał prezydenta, zaniepokoił sekty masońskie, które natychmiast zaczęły planować jego zamach.
Być może Garcia Moreno przewidział jego upadek. W tym czasie napisał do Piusa IX: „Jakimż skarbem jest dla mnie, Ojcze Święty, być znienawidzonym i oczernianym za moją miłość do naszego Boskiego Odkupiciela. Jakież szczęście, gdyby Twoje błogosławieństwo wyjednało mi z Nieba łaskę przelania krwi za Tego, który będąc Bogiem, zechciał przelać swoją Krew za nas na Krzyżu!”.
6 sierpnia 1875 roku Garcia Moreno wszedł do katedry, aby odwiedzić Najświętszy Sakrament. Spiskowcy przerwali mu modlitwę, mówiąc, że jest pilnie potrzebny w sąsiednim pałacu prezydenckim.
Garcia Moreno natychmiast opuścił kościół. Wchodząc po schodach przed pałacem, bandyta o imieniu Royo uderzył go maczetą w tył głowy, krzycząc: „Śmierć tyranowi!”. Następnie niemal odciął prezydentowi ręce, który próbował odeprzeć ciosy zabójcy. W tym czasie trzech wspólników postrzeliło go w klatkę piersiową.
Śmiertelnie ranny Garcia Moreno został rzucony na plac, gdzie Royo uderzył go jeszcze kilka razy w głowę. W agonii udało mu się zamoczyć palec we własnej krwi i napisać na ziemi: „Dios no muere” (Bóg nie umiera).
Szybko przeniesiono go do katedry, gdzie otrzymał Ostatnie Namaszczenie i zmarł.
Dowiedziawszy się o tej smutnej o tej smutnej wiadomości, Pius IX oświadczył w publicznym przemówieniu w Rzymie 20 września 1875 roku– mówiąc o sobie w trzeciej osobie:
„Wśród tego wszystkiego Republika Ekwadoru w cudowny sposób wyróżniała się duchem sprawiedliwości i niezłomną wiarą swego Prezydenta, który okazał się zawsze posłusznym synem Kościoła, pełnym oddania Stolicy Apostolskiej i gorliwości w podtrzymywaniu religii i pobożności w całym narodzie. A teraz bezbożnicy, w swojej ślepej furii, postrzegają jako obrazę ich rzekomej nowoczesnej cywilizacji istnienie rządu, który poświęcając się materialnemu dobru narodu, jednocześnie dąży do zapewnienia jego moralnego i duchowego rozwoju. Następnie, na naradach ciemności organizowanych przez sekty, ci łotrzy zadekretowali morderstwo znamienitego Prezydenta. Padł pod ostrzałem zabójcy, jako ofiara swojej wiary i chrześcijańskiego miłosierdzia… Dla Piusa IX śmierć Garcii Moreno jest również śmiercią męczennika”.

