+++ Regina Sacratissimi Rosarii. o.p.n.

12 XII Najświętszej Marii Panny z Guadalupe

12 XII Najświętszej Marii Panny z Guadalupe

12 XII Najświętszej Marii Panny z Guadalupe

fragm. książki

Acheiropit Najświętszej Marii Panny z Guadalupe w Meksyku Skrudlik M.  Płock 1934

Falę prześladowań religijnych w Meksyku uprzedził zamach na cudowny wizerunek Dziewicy z Tepeyac.

W dniu 14 grudnia 1921 r., gdy kościół był pełen modlących się, młody Meksykańczyk rzucił dynamitową bombę w obraz N. Maryi Panny.

Bomba Zsunęła się po tkaninie obrazu i wybuchła w dole, nie czyniąc wizerunkowi żadnej szkody. Olbrzymia siła eksplozji zamieniła w proch część murowanej mensy ołtarza, a krucyfiks i lichtarze powyginała jak trzciny.

Gdy wieść o zamachu dotarła do stolicy, ludność miasta zorganizowała natychmiast samorzutną manifestację religijną w katedrze Meksyku.

„Viva la Reina”.
„Viva la Reina de los mejicanos”.
„Viva la Virgen de Guadalupe”…
brzmiały okrzyki na ulicach miast Meksyku w dniu uroczystości koronacji cudownego wizerunku.

Tymi samymi słowami żegnali świat męczennicy za Wiarę rozstrzeliwani na podwórzach więzień za dyktatury Callesa.

Ostatni ten okres w dziejach kultu Dziewicy z Tepeyac nosić będzie tytuł Królowej Męczenników…

Okres gwałtownej polityki eksterminacyjnej w stosunku do katolików i ostrych prześladowań religijnych w Meksyku nie przeminął – walka trwa dalej; zmieniły się tylko jej metody i formy.

„Rozkazodawcą wszelkiego awanturnictwa w Meksyku była zawsze i nieodmiennie – loża. Główną winę tragicznych wstrząsów i fermentów przypisać należy Stanom Zjednoczonym” – zaznacza słusznie „Civilta Cattolica”.

„Jednakże nieszczęście katolików tak w Meksyku, jak i w innych krajach Ameryki Łacińskiej” – dodaje wymieniony organ, „stanowi brak organizacji i łączności wzajemnej, wobec czego większość katolików jest ofiarą zdecydowanej mniejszości”.

Pod naciskiem lóż północno-amerykańskich, rząd meksykański nadal popiera gorliwie wszelkie sekty protestanckie. Ilość szkół, szpitali, kościołów i seminariów dla kształcenia pastorów w Meksyku jest nadmierna, nie stojąca w żadnym stosunku do ilości protestantów.

Szczególnymi względami rządu cieszy się sekta protestancka „Vita impersonate”, o podłożu panteistycznym. Z polecenia ministra Oświecenia Publicznego w tygodniowych konferencjach tej sekty muszą brać udział nauczyciele wraz z uczniami.

Nauczyciele katolicy są usuwani ze szkół, pierwszeństwo posiadają związki protestanckie, jak Y. M. C. A.

Dla urzędników, urzędniczek i wojskowych urządzane są wykłady o indyferentyzmie religijnym, o protestantyzmie i o sekcie „Vita impersonale”.

Na usługi tej sekty oddane zostały urządzenia radiotechniczne wydziału wychowania publicznego.

Równolegle do propagandy protestanckiej rozwija się propaganda rewolucji społecznej, bezbożnictwa i deprawacji.

Ministerstwo Oświecenia Publicznego popiera otwarcie kolportaż złej lektury wśród wiejskiej młodzieży szkolnej. Tak na przykład rozdano bezpłatnie półtora miliona broszury, która naśladując katechizm chrześcijański O. Ripalda, najbardziej rozpowszechniony w krajach łacińskich, przekształca przykazania Boże w „dekalog” bolszewicki.

Propagandę bezbożniczą wśród wojska i urzędników szerzy tygodnik „La Patria”, rozsyłany bezpłatnie w dziesiątkach tysięcy egzemplarzy.

W szkołach normalnych dla dziewcząt zaprowadzono naukę t. zw. „higieny seksualnej”. „Nauka” ta równa się propagandzie wolnej miłości.

W niedzielę rano dzieci szkolne muszą być obowiązkowo obecne na wyświetlaniu filmu „Fałszywy wstyd”.

Młodzieży starszej rozdano dwa miliony egzemplarzy broszury o maltuzjanizmie.

W przedmowie do jednej ze swoich książek, przeznaczonych dla szkół, autorka, Esperanza Va lasguez Bringas zaznacza, że książka ta jest antologią rewolucyjną. Dzieci winny bowiem zapoznać się w szkole z ideologią rewolucyjną i socjalną.

Zmierzając konsekwentnie do całkowitej laicyzacji życia, rząd meksykański zmniejsza ustawicznie liczbę kapłanów i utrudnia im sprawowanie obowiązków duszpasterskich. Tak np. bez zezwolenia rządu nie wolno udzielać chrztów i ślubów katolickich.

Walka w Meksyku gorzeje więc w dalszym ciągu i trwać będzie tak długo, dopokąd nie wyschną źródła „tajnych funduszów”, rzucanych hojną ręką „Kolosa Północy” na podtrzymywanie ustawicznego wrzenia w dawnych ziemiach Azteków.

Wskazywaliśmy już na analogie, zachodzące pomiędzy stosunkami u schyłku dawnej Polski a obecną sytuacją w Meksyku.

Sytuacja ta, ze względu na gwałtowny napór protestantyzmu, przypomina żywo to, co działo się w Polsce po śmierci Sobieskiego.

Jak wówczas masoneria przy pomocy obcej, protestanckiej dynastii saskiej i wszechwładnych ministrów, kierujących tą dynastią, starała się zniwelować katolicki charakter Polski – tak dzisiaj masoneria amerykańska, posiadająca do swej dyspozycji rozmaitych Calles’ow – pragnie ugruntować w Meksyku na gruzach katolicyzmu – swe panowanie.

***

Przed potęgą Dziewicy z Tepeyac – uląkł się i cofnął nawet „Kolos Północy”.

W czasie najbezwzględniejszych prześladowań religijnych, rząd meksykański nie odważył się zatamować fali pielgrzymów, napływających przez rok cały do bazyliki w Tepeyac.

Dzisiaj, Guadalupe Hidalgo – to nie tylko sanktuarium Ameryki Łacińskiej – to symbol, zespalający się z zagadnieniami i problemami, które niepokoją dzisiaj świat cały i dzielą go na dwa obozy:

Na obóz żyjący wartościami nadprzyrodzonymi i na obóz, dla którego alfą i omegą jest życie doczesne.

Na granicy tych dwóch światów jaśnieje promienna Pani z Guadalupe – „Stella Maris”, wskazując drogę.

Nuestra Senora de Guadalupe – to hasło, rozbrzmiewające dzisiaj wszędzie, gdyż wszędzie toczy się dziś walka o światopogląd chrześcijański z naporem haseł i programów materialistycznych, wywieszanych zarówno na sztandarach „industrializmu” amerykańskiego – jak i bolszewicko-komunistycznych.

Dla industrializmu bożyszczem jest „interes produkcji”, dla bolszewizmu „interes klasy”.

W konsekwencjach ostatecznych oba te programy sprowadzają świat do jednego mianownika.

Granica tych dwóch światów biegnie nie tylko wzdłuż północnych rubieży Meksyku, ale wyraźną linią znaczy się na całej kuli ziemskiej.

Nad granicą tą czuwa Dziewica z Tepeyac, „Ta, która starła głowę węża”.

***

W grudniu 1931 roku święciła Ameryka Łacińska 400-lecie zjawienia się Najśw. Maryi Panny na wzgórzu Tepeyac, skąd spłynęła na Meksyk „aqua viva de fe y de todas gracias de la Redencion“ („woda żywa wiary i wszelkich łask Odkupienia”).

W tymże samym roku obchodził Kościół katolicki 1500-lecie ogłoszenia dogmatu o Boskiem Macierzyństwie Maryi.

„Jak zjawienie się Najśw. Maryi Panny w Lourdes potwierdziło dogmat o Niepokalanym Poczęciu Maryi” – głosi „Carta Colectiva” episkopatu meksykańskiego, wydana w przeddzień uroczystości 400-Iecia, – „tak zjawienie się na wzgórzu Tepeyac afirmowało dogmat o Boskiem Macierzyństwie Najśw. Dziewicy.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *